“Obrzydliwe działania reżimu”. Reakcje na przechwycenie samolotu z dziennikarzem przez białoruskie służby

Dziś w Mińsku, w asyście myśliwca Mig-29, lądował samolot polskiej linii Ryanair Sun SA. Z jego pokładu służby specjalne wyprowadziły dziennikarza Ramana Pratasiewicza. Biełsat zebrał komentarze polityków.

Łukaszenka uziemił samolot Ryanair, by aresztować dziennikarza

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda na Twitterze nazwał tę sytuację „wydarzeniem bez precedensu” i zarzucił białoruskim władzom przymuszenie samolotu do lądowania w mińskim porcie lotniczym.

– Na pokładzie był aktywista polityczny i założyciel kanału w Telegramie Nexta_EN. Został on aresztowany. Za tymi obrzydliwymi działaniami stoi reżim białoruski – napisał Nauseda, domagając się niezwłocznego uwolnienia Pratasiewicza.

– Nikt nie może już używać przestrzeni powietrznej kontrolowanej przez reżim – powiedział były minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevičius.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Estonii domaga się uwolnienia załogi i pasażerów oraz przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa „w sprawie tego bezprecedensowego wydarzenia”. Z takim samym apelem wystąpiło MSZ Litwy.

Polski premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela o rozszerzenie jutrzejszych obrad o punkt dotyczący natychmiastowego wprowadzenia sankcji przeciwko reżimowi.

– Porwanie cywilnego samolotu to bezprecedensowy akt państwowego terroryzmu, który nie może pozostać bezkarny.

Minister spraw zagranicznych RP Zbigniew Rau przypomniał na Twitterze, że terroryści są wrogami ludzkości, z którymi należy walczyć.

– Łukaszenka zagrożeniem nie tylko dla obywateli swojego kraju, ale także dla bezpieczeństwa międzynarodowego – podkeślił przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk.

Głos w sprawie samolotu, który wyleciał z Aten, zabrał także szeg greckiego rządu Kiriakos Mitsotakis.

– Przymusowe lądowanie komercyjnego samolotu w celu zatrzymania dziennikarza to bezprecedensowy, szokujący akt. Żądamy natychmiastowego zwolnienia wszystkich pasażerów. Jutrzejsze posiedzienie Rady Europejskiej musi zająć się potrzebą zwiększenia presji na Białoruś. Wystarczy.

Zatrzymanie Pratasiewicza skomentowała przebywająca na emigracji w Wilnie była kandydatka w wyborach prezydenckich i liderka opozycji Swiatłana Cichanouskaja.

– Jest absolutnie oczywiste, że to operacja służb specjalnych – czytamy w kanale Cichanouskiej w Telegramie.

Jej zdaniem „reżim naraził na zagrożenie pasażerów samolotu oraz całego lotnictwa cywilnego, aby rozprawić się z człowiekiem, który był redaktorem największych niezależnych kanałów w Telegramie”. Wskazano, że w związku z zarzutami terroryzmu mężczyźnie może na Białorusi grozić kara śmierci.

Opozycjonistka domaga się międzynarodowego śledztwa w tej sprawie i sankcji przeciwko reżimowi Łukaszenki.

Przebywający na emigracji w Warszawie były białoruski minister kultury, a obecnie przewodniczący Narodowego Zarządu Antykryzysowego Paweł Łatuszka oświadczył, że “wojskowa dyktatura Łukaszenki” naraziła na niebezpieczeństwo i śmierć pasażerów samolotu.

– W rzeczywistości celem lądowania samolotu było zatrzymanie znanego białoruskiego blogera Ramana Pratasiewicza, któremu na Białorusi grozi najwyższy wymiar kary. Ten incydent nie może być nazwany inaczej, jak wojskowym piractwem i aktem międzynarodowego terroryzmu – powiedział polityk.

Z kolei jeden z czołowych rosyjskich propagandystów Armen Gasparian pogratulował KGB “dobrze przeprowadzonej akcji” i dodał:

– Chłoptasiowi grozi najwyższy wymiar kary.

Raman Pratasiewicz. Zdjęcie: spring96.org

Mieszkający poza granicami Białorusi Raman Pratasiewicz był jednym z autorów prowadzonego w Telegramie opozycyjnego kanału Nexta, a obecnie innego kanału – Biełaruś gołownogo mozga. Oba zostały przez władze uznane za ekstremistyczne, a ich autorzy są poszukiwani przez organy ścigania. Pratasiewicz był oskarżony w sprawach karnych i umieszczony na liście osób „zaangażowanych w terroryzm”.

W ramach wszczętych dotychczas wobec Pratasiewicza spraw karnych nie grozi mu kara śmierci. Na razie zarzucono mu działania mające na celu wzniecanie nienawiści, organizację zamieszek, organizację działań poważnie naruszających porządek publiczny, za co grozi do 15 lat kolonii karnej. Białoruski wymiar sprawiedliwości może mu jednak zarzucić popełnienie cięższych przestępstw.

“I dyktator się przydał”. Białoruska propaganda o porwaniu dziennikarza z samolotu

pj/belsat.eu

Wiadomości